poniedziałek, 21 maja 2012

Indiecita Filcolana

Dziś w roli głównej chusta Ginkgo... zamówiona daaaawno temu. Wybór wełny poszedł dość szybko, zamówienie.... niestety, szło dość długo, bo chcąc oszczędzać na przesyłkach z Pl do Cz czasami wykorzystuję połączenie prywatne:) i czasem.... zbiegi okoliczności tak ładnie się ułożą, że chwila moment i paczkę mam u siebie, a czasem.... ułoży się tak, że trochę to trwa... Gdy wełenka do mnie dotarła, byłam w trakcie innych robót, potem chusta.... ciach ciach... i .... zabrakło mi wełny do zakończenia 80 oczek!!! Znowu proces zamawiania i przesyłki, tym razem poprosiłam Agnieszkę z Magicloop (bo tam kupowałam Indiecitę, dziękuję za krówki i wzornik, jestem pewna, że jeszcze kiedyś kupię Indiecitę, bo jest świetna, kolory w realu przydadzą się, tabela z parametrami też spełniła moje oczekiwania szybkiego zorientowania się....:), aby wysłała mi bezpośrednio..... bo ileż można robić Ginkgo! Owszem, zazwyczaj mam rozgrzebane ze 3 robótki, ale to oznacza, że druty i żyłki tez mam zajęte co do jednej i to mnie motywuje, żeby jak najszybciej pokończyć:)

A więc dziś chusta z wzorem Ginkgo, wełna Indecita Ficolana kolor wielbłądzi średni, zużyłam 2 motki i odrobinę z trzeciego... robiłam na drutach KP 4, wełna jest mięciutka, włoskowata alpaka. Rozmiar po blokowaniu 170/85cm. U mnie pochmurno, kolor najbliższy rzeczywistemu na zdjęciach ze zbliżeniem, nr 2 i nr 3.








sobota, 19 maja 2012

O tym jak łatwo zafarbować wełnę na czarno...

Nie jest łatwo... cóż niby trudnego, kupić czarną farbę, nalać octu, nasypać soli, wrzucić mniejszą ilość niż przepisie wełny.. na wzmocnienie efektu... i wyciągnąć: granat, grafit, szary, petrol.... a czarny?? a czarna to jest wanna! Petrol wyszedł przez przypadek, jak widać na zdjęciu, cienki jasny szary moteczek został zawiązany po ściągnięciu z motowidła jakąś włóczką pół na pół wełna z akrylem czy poliamidem..... kolor taki.... dziecięcy socjalistyczny turkus, poezja.... jak zobaczyłam kolor owego sznureczka, oniemiałam, złapałam motowidło, przewinęłam ów turkus i do gara z czarną pozostałością po nieudanym farbowaniu na czarno.... no i tak wyszedł mi petrol:) Plan wstępny jest taki, co by połączyć go z jasnym szarym - pięknie wyglądają razem, prawda?
No a czarnego ani widu ani słychu.... wełna podstawowa jest koloru natura lekko prążkowana, 100% wełny.... i pupa.... zlecenie - czerń z pomarańczą..... pomarańcza robiona na tym samym materiale początkowym, namieszałam resztki pomarańczy, ciut czerwonego, torebkę żółtego....... do garnka wlałam 1/3 tej mikstury i ..... proszę jaka pomarańcza! A czarnego ani widu..... teraz co zrobić z resztą 2/3 namieszanej pomarańczy???? Nie lubię wyrzucać dobrego materiału.... hmmm...
W trakcie pisania studzi się ostatnia partia czarnego, zastosowałam już wszystkie znane mi zabiegi, farba jest wg producenta przeznaczona do wełny, wełnę spłukałam wodą z płynem do naczyń - bo słyszałam, że tak też należy zrobić..... za jakąś godzinkę się okaże, jak intensywny grafit mi znowu wyszedł, choć woda czarna jak smoła... A niby co w tym trudnego, zafarbować cokolwiek na kolor CZARNY!!!
ps. ale za to petrol wyszedł boski...




czwartek, 17 maja 2012

Kangurek robi furorę

a powstał jakoby z nudów... :) Na Hanie jest trochę za duży, ale ona jest bardzo drobnym niespełna jeszcze 5 latkiem:)) Na 5 latka "normalnych" rozmiarów powinno być akurat, konsultowałam... :) Niby widziałam taki sweterek w gazecie, kto nie widział? I jakoś tak pokombinowałam po swojemu... został kaptur, podszyjowa zakładka w V, i kieszonka... zrezygnowałam z fantazyjnych splotów, dorzuciłam za to kontrastową lamówkę, zmieniłam zupełnie sposób wykonania z oddolnego szytego, na odgórny na okrągło... nie znoszę szycia dzianiny i kombinuję tak, żeby nie musieć szyć ani centymetra... prawie mi się udało, bo kieszonka też jest robiona w trakcie, nie jest doszywana, jedynie te malutkie kawałeczki od lamówki przy kieszonkach i zakładka przy wycięciu z przodu, poza tym kaptur też nie ma ani mm szwów.....  sweterek wykonałam z zalegającego komodę akrylu 210m/100gr, 2 i pół motka, prawie 3... lamówka z Lanagold Alize, a więc ciut zwierza woni w praniu:)) - Lanagold ma chyba 50% wełny w składzie. Druty KP 4, lamówki KP 3. Przy tym projekcie w 200% doceniłam druty KP i ich żyłki... muszę dokupić sobie jeszcze kiedyś i żyłek i ... drutów:)))

Okej, Kangurek z wsadem starszym:




Druga rzecz, to moje pierwsze doświadczenie z bambusem... świetne włókno do roboty, mięciutkie, zadziwiająco, lejący, taki ciężkawy a jednocześnie miękki, miły i taki... delikatny...powstała koszulka z Bamboo Alize, paseczki z bambusa 70% i 30% bawełny Hawai... z tego Hawai w kolorze szara myszka będzie niebawem top dla dorosłej, mam zamiar tym razem trzymać się ściśle wg wzoru z gazety:)))) Koszulka natomiast to ... po prostu koszulka, od góry raglanem bezszwowo... gdybym robiła bez paseczków, to na koszulkę tę dla dziecka o rozm 92 zszedł by calutki motek alize 220m... także na topik dla dorosłej trzeba by ze 3..... wykończenia to zakończenie typu i-cord (sznurowe?), na które natknęłam się dzięki e-wełence...  na pewno jeszcze nie raz wrócę do tego typu wykończenia, dla tunik robionych od góry - wydaje mi się idealne rozwiązanie:) Pliska z przodu to właśnie wariacja na temat tego zakończenia, bo... chciałam ukryć połączenie paseczków... niestety, albo ja nie umiem chować nitek, albo bambus jest taki niewdzięczny śliski i ogólnie... nie będę robić paseczków!| chyba, że z samowzorującej się wełny:D Widać też dokładnie miejsca, gdzie robiłam rzędy skrócone pod wykrój z przodu.... na zdjęciach mam wrażenie widać bardziej niż w realu... ale mimo tych niesatysfakcjonujących mnie dupsików, bambusa chwalić będę :D

Koszulka z wsadem młodszym:





Następnie szykują się farbowanki na kangurki, kangurki, top z bambusa... acha, wcześniej pochwalę się Ginkgo z Indiecity Filcolany kolor wielbłąd, który zakupiłam w Magicloop.... o tym zresztą jak już będę pokazywać efekty....

poniedziałek, 14 maja 2012

Zamówienie pierwsze dojechało:))



Kid Silk i Babyalpaca Silk - czyli Drops "mię" skusił i poszłam w jedwabie:D hehe... już dawno chciałam wypróbować te 2 włóczki.

Oraz jasna Lima - Drops eh Drops... granaty miałam, dokupiłam jasne, chociaż po ostatnich walkach z paskami obiecałam sobie - nigdy więcej pasków i łączenia nitek!!! A łączyłam śliskiego bambusa... efekty pokażę wkrótce, suszy się....

Czy ktoś też jest tak zboczony jak ja i robił jednocześnie liście Gailowe w szalu i chuście??!! Bo ja właśnie z Kid Silca dziergam szal Spring Leaves i chustę Gail... wełna skarpetkowa grafitowa - śliczna - z czeluści komody wyciągnięta! Liście będę miała otrzaskane w różnych konfiguracjach:) na lewo i prawo, w nocy o północy jak paciorek...:)

czwartek, 10 maja 2012

Nadal hot i nadal... hat:)






Pierwszy to bawełna Rowana, dziwnym trafem dotarła do mnie (bo kupić w pl czy cz to cud a ceny jak za zboże...), świetna... drugi to prezentowany już len, tym razem podwójna nitka i szydełko...

Ostatnio zbrakło mi wełny do zakończenia 80oczek chusty.... grr... także następne zdjęcia za jakiś czas, a będą okazje,bo dzieję nieustannie:) A do tego Drops kusi w maju, więc zakupy już zrobione:)

środa, 2 maja 2012

Hot hot tzn Hat hat kapelusze:)

Słońce słońce...KAPELUSZE!... córciowy to radosna twórczość, szarak.... szaraka już nie ma:) ale był wykonany wg tłumaczenia wzoru U Antoniny, jednak bardzo luźno czerpałam ze względu na zupełnie różną włóczkę (o wiele grubszą)... mam chęć na powtórkę jesienią... teraz jestem bogatsza w wiedzę o wełnach i włóczkach, powinno wyjść jeszcze lepiej:)



Wpis taki trochę od niechcenia, bo niby coś się dłubie i byłoby coś do pokazania, ale czasu brakowało mi ostatnimi dniami na internet, zdjęcia itepe.  Chodzi mi dziś głównie o KAPELUSZE... ostatnio dowiedziałam się, że moja, tzn mojego męża, kuzynka zajmuje się wyrobem i sprzedażą (wypożyczaniem) kapeluszy! A więc polecam jej stronę, Hat Hat...  W zakładce blog sporo inspiracji i informacji np na temat doboru kapelusza, samą Kasię można zobaczyć w ddtvn, wywiad podlinkowany na stronie do znalezienia w zakładce media o nas... Hat Hat! :)