A potem to już będą jesienne udziergi. Zrobiłam sobie 2 sweterki, na razie mam zdjęcia na szybko, byle jakie, więc może następnym razem pochwalę się... będzie okazja zobaczyć Manualnię;)
Zaczęłam też już pierwsze rządki chusto szala Seiklus, oczywiście Justyny... skoro już zwinęłam ręcznie 2 precle alpaki w wersji lace, to ... musiałam się nagrodzić:) Ale najpierw będą inne udziergi, które mają pierwszeństwo - Helmut 3, znowu z tweeda, pięknego! porcelanowo różowy - tak bym określiła kolor... oraz szal Vivaldi, też piękny! szary.... Także jak widzicie, nudzić się na przełomie lata i jesieni u mnie nie będziecie... A jeśli i Wy myślicie już o jesiennych udziergach, proponuję wziąć udział w KALu chustowym, z tej okazji powstaje mój Seiklus.
Ja od niedawna zainteresowałam się tą formą dziergania i sporo odkryłam... porównując się z innymi stwierdzam zdecydowanie, że dziergam bardzo luźno... zazwyczaj muszę brać o numer mniejsze druty i robić rozmiary mniejsze, niż mi się wydaje (pamiętacie Goka? przydałby mi się...). Jestem dziewiarką "kombinującą" tzn, że nie ma wzoru, którego bym nie "udoskonaliła"... dziergam chyba dość szybko i dużo... chociaż do Justyny to na pewno mi daleko;)
Wracając do tytułu - w wolnych chwilach lub chwilach dużego upału, powstała tuba z różnych bambusów, które leżały... a że nitki bambusa łączy się potwornie (jest śliski), wymyśliłam, że będzie to tuba, bo mogę schować w środku miliony wiązanych nitek:) Oczywiście dziergałam na prawej stronie, ale zamknęłam ja na lewej, bo ładniej przechodzą kolory. Druty nr 6. Oto ona:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bambus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bambus. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 10 sierpnia 2014
wtorek, 24 czerwca 2014
Bambusowy top
tak go nazywam, chociaż włóczka to skład w 70% bawełna, 30% bambus. Ale tak jakoś powstawał na fali bambusowej Alize - oni mieli 100% grubszy bambus, z którego zdążyły powstać 2 koszulki dziecięce.... a potem okazało się, że już go nie produkują. Owszem, ale ten cieńszy lace.... jednak dziubanie koszulki na drutach 4 a 2,5 to jest różnica czasowa ogromna:))) Tak więc 2 grubsze pierwsze:
Więcej zdjęć JJ'a w koszulce KLIK, warto! ;)
W drugim przypadku byłam mądrzejsza i nie pakowałam się w paseczki i łączenie/chowanie nitek. Bowiem bambus jest śliską, rozdwajającą się nitką i w takiej sytuacji jakiekolwiek łączenia były dla mnie masakrą estetyczną, bo ileś tam tych "zamocowań" musiało być...
W tym samym mniej więcej czasie powstał topik, bo jednak dzierganie z bambusa jest bardzo przyjemne! Ale na topik kupiłam włóczkę dostępną u siebie w Czechach... a tutaj w wielkim wyborze kolorów produkuje się tę oto mieszankę - bawełna 70% i bambus 30%... jeśli chodzi i miękkość i delikatność to jest bardzo podobna do tego Alize (grubość ta sama, ale motki 50gr co oznacza większą ilość łączeń w trakcie robótki, szczególnie dorosłej, niż ze 100gr motka). Co myślę o takiej mieszance? Jest cięższa, ale wydaje mi się, że może być stabilniejsza jeśli chodzi o rozciąganie (chociaż ja przy tych Alize nie widziałam jakichś nadmiernych rozciągliwości, może dobór mniejszych drutów zapobiegł temu?) Więc powstał topik.... ale przeleżał w szafie..... dlaczego? Wtedy jeszcze nie miałam manekina, topik powstał na rozmiar mniejszy, niż noszę ja (bardzo chciałam wypróbować wzór z jakiejś Sandry czy Sabriny....), i okazało się, że podkrój pod pachami zrobiłam zbyt mały (wydawało mi się, że te ramiączka ciągnę i ciągnę, a i tak było za mało....). Więc topik jako całość-ufok, wpadł do szafy.... W tym roku jedna z mam zamówiła koszulkę ala JJ'ową (powstała z lace wersji Alize, niestety nie mam zdjęcia) i wtedy przypomniałam sobie o topiku.... poświęciłam się w końcu i 2 wieczory na naprawę dziur pod pachami, wyprałam, wyczekałam 3 dni (niestety, bambus a już w połączeniu z bawełną to jest materiał gąbka, schnie potem 3 dni w letnim okresie, w deszczowe dni chyba by prędzej zgniło;), zarzuciłam na manekina i .... voila! Akurat w połączeniu z malinową tubą z suri alpaki ggh. O ile dobrze pamiętam dane, to topik robiłam na drutach nr 4. włóczka Hawai Toptex bodajże 5x 50gr/110m, dziury wykończone szydełkiem dla pewności i estetyki;) Topik jest rozmiarów 40-42 (w biuście manekin ma około 100cm), ale wydaje mi się, że i rozmiar 44 będzie czuł się w nim dobrze, 40 to taka biuściasta;) Tak mi się wydaje, kiedyś nosiłam takie właśnie rozmiary.... Długość około 54-56cm. I jest wolny, jakby ktoś chciał przypadkiem;)
| Malutka Dorotka:))) Docelowo koszulka poleciała do Pewnego Chłopca:) |
![]() |
| JJ'owa koszulka noszona na obydwie strony:) |
W drugim przypadku byłam mądrzejsza i nie pakowałam się w paseczki i łączenie/chowanie nitek. Bowiem bambus jest śliską, rozdwajającą się nitką i w takiej sytuacji jakiekolwiek łączenia były dla mnie masakrą estetyczną, bo ileś tam tych "zamocowań" musiało być...
W tym samym mniej więcej czasie powstał topik, bo jednak dzierganie z bambusa jest bardzo przyjemne! Ale na topik kupiłam włóczkę dostępną u siebie w Czechach... a tutaj w wielkim wyborze kolorów produkuje się tę oto mieszankę - bawełna 70% i bambus 30%... jeśli chodzi i miękkość i delikatność to jest bardzo podobna do tego Alize (grubość ta sama, ale motki 50gr co oznacza większą ilość łączeń w trakcie robótki, szczególnie dorosłej, niż ze 100gr motka). Co myślę o takiej mieszance? Jest cięższa, ale wydaje mi się, że może być stabilniejsza jeśli chodzi o rozciąganie (chociaż ja przy tych Alize nie widziałam jakichś nadmiernych rozciągliwości, może dobór mniejszych drutów zapobiegł temu?) Więc powstał topik.... ale przeleżał w szafie..... dlaczego? Wtedy jeszcze nie miałam manekina, topik powstał na rozmiar mniejszy, niż noszę ja (bardzo chciałam wypróbować wzór z jakiejś Sandry czy Sabriny....), i okazało się, że podkrój pod pachami zrobiłam zbyt mały (wydawało mi się, że te ramiączka ciągnę i ciągnę, a i tak było za mało....). Więc topik jako całość-ufok, wpadł do szafy.... W tym roku jedna z mam zamówiła koszulkę ala JJ'ową (powstała z lace wersji Alize, niestety nie mam zdjęcia) i wtedy przypomniałam sobie o topiku.... poświęciłam się w końcu i 2 wieczory na naprawę dziur pod pachami, wyprałam, wyczekałam 3 dni (niestety, bambus a już w połączeniu z bawełną to jest materiał gąbka, schnie potem 3 dni w letnim okresie, w deszczowe dni chyba by prędzej zgniło;), zarzuciłam na manekina i .... voila! Akurat w połączeniu z malinową tubą z suri alpaki ggh. O ile dobrze pamiętam dane, to topik robiłam na drutach nr 4. włóczka Hawai Toptex bodajże 5x 50gr/110m, dziury wykończone szydełkiem dla pewności i estetyki;) Topik jest rozmiarów 40-42 (w biuście manekin ma około 100cm), ale wydaje mi się, że i rozmiar 44 będzie czuł się w nim dobrze, 40 to taka biuściasta;) Tak mi się wydaje, kiedyś nosiłam takie właśnie rozmiary.... Długość około 54-56cm. I jest wolny, jakby ktoś chciał przypadkiem;)
środa, 15 sierpnia 2012
Stare w nowym
Nie zdążyłam sfotografować chusty dla mamy, Gail, grafitowa, wyszła śliczna i wielka... delikatna... dobrze, że mam jeszcze pewne zasoby tej wełny (w innych kolorach)... Po powrocie "na szybko" powstała koszulka z Bamboo Alize, taka ni to dla chłopaka, ni to dla dziewczyny. Wykończenia z Lino Alize. Lubię robić z bambusa, efekt dotykowy jest boski! jest jeden defekt - jak dla mnie bambus jest dość śliski, trudny do ujarzmienia jeśli chodzi o jakieś kombinacje typu dołączanie nitek itepe, bardzo łatwo o rozciągnięcie oczek i niechlujny potem wygląd, także trzeba się porządnie namyśleć co i jak zrobić, aby uniknąć takich miejsc wpadkowych. Prostota wzoru wskazana, bogata kolorystyka i przede wszystkim miękkość bambusa wynagrodzą brak zawijasów:))
Tymczasem na druty wrzuciłam chustę/szal Maluka w kolorze różowo-fuksjowo-fioletowym Delighta Dropsowego oraz - a jakże, 2 roboty na raz:)- ponczo z wielbłądziej alpaki Indiecity.... tylko proszę mi nie wykupić, bo potrzebuję jeszcze 2 motków! A używałam juz tej alpaki do chusty Ginkgo... cudna ta alpaka... nowa odsłona:
Ostatnio wkręcam się coraz bardziej w dziecięce klimaty, tak się składa... toteż nowe fotki dziecięcych wytworów:
czapeczki bawełniane z Dropsowego Muskatu - świetna wg mnie bawełna... korzystałam z przepisu, który podała JustMe tutaj , turkusowa to już moja wariacja na temat:)
Cieplejsza propozycja uniwersalna... tzw czapka menelska wg wujka Jasiuta:) Myślę, podskórnie czuję, że menelska zawita na dobre w kolekcji jesień/zima 2012/2013... jest przeurocza, nieprawdaż??? :DDD
I jeszcze na koniec odsłona czegoś, co już było, ale lekko podrasowałam fotki (dorobiłam czapkę z motywem Ginkgo do poncza):
Mam kilka nowych pomysłów na wyrobienie zasobów komodowych, ale na razie będzie chusta, ponczo, koszulka bambusowa i kangurek.... a potem - Boże Narodzenie:D hehe.... nieee.... galanteria jesienno-zimowa dziecięca i dorosła głównie chodzi mi po głowie...... to idę dziergać:) Zostawiam Was z Hanią dziś w roli głównej.....
Tymczasem na druty wrzuciłam chustę/szal Maluka w kolorze różowo-fuksjowo-fioletowym Delighta Dropsowego oraz - a jakże, 2 roboty na raz:)- ponczo z wielbłądziej alpaki Indiecity.... tylko proszę mi nie wykupić, bo potrzebuję jeszcze 2 motków! A używałam juz tej alpaki do chusty Ginkgo... cudna ta alpaka... nowa odsłona:
Ostatnio wkręcam się coraz bardziej w dziecięce klimaty, tak się składa... toteż nowe fotki dziecięcych wytworów:
czapeczki bawełniane z Dropsowego Muskatu - świetna wg mnie bawełna... korzystałam z przepisu, który podała JustMe tutaj , turkusowa to już moja wariacja na temat:)
Cieplejsza propozycja uniwersalna... tzw czapka menelska wg wujka Jasiuta:) Myślę, podskórnie czuję, że menelska zawita na dobre w kolekcji jesień/zima 2012/2013... jest przeurocza, nieprawdaż??? :DDD
I jeszcze na koniec odsłona czegoś, co już było, ale lekko podrasowałam fotki (dorobiłam czapkę z motywem Ginkgo do poncza):
Mam kilka nowych pomysłów na wyrobienie zasobów komodowych, ale na razie będzie chusta, ponczo, koszulka bambusowa i kangurek.... a potem - Boże Narodzenie:D hehe.... nieee.... galanteria jesienno-zimowa dziecięca i dorosła głównie chodzi mi po głowie...... to idę dziergać:) Zostawiam Was z Hanią dziś w roli głównej.....
Subskrybuj:
Posty (Atom)
