Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bambus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bambus. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 sierpnia 2014

Bambusowy oddech lata

A potem to już będą jesienne udziergi. Zrobiłam sobie 2 sweterki, na razie mam zdjęcia na szybko, byle jakie, więc może następnym razem pochwalę się... będzie okazja zobaczyć Manualnię;)
Zaczęłam też już pierwsze rządki chusto szala Seiklus, oczywiście Justyny... skoro już zwinęłam ręcznie 2 precle alpaki w wersji lace, to ... musiałam się nagrodzić:) Ale najpierw będą inne udziergi, które mają pierwszeństwo - Helmut 3, znowu z tweeda, pięknego! porcelanowo różowy - tak bym określiła kolor... oraz szal Vivaldi, też piękny! szary.... Także jak widzicie, nudzić się na przełomie lata i jesieni u mnie nie będziecie... A jeśli i Wy myślicie już o jesiennych udziergach, proponuję wziąć udział w KALu chustowym, z tej okazji powstaje mój Seiklus.

Ja od niedawna zainteresowałam się tą formą dziergania i sporo odkryłam... porównując się z innymi stwierdzam zdecydowanie, że dziergam bardzo luźno... zazwyczaj muszę brać o numer mniejsze druty i robić rozmiary mniejsze, niż mi się wydaje (pamiętacie Goka? przydałby mi się...). Jestem dziewiarką "kombinującą" tzn, że nie ma wzoru, którego bym nie "udoskonaliła"... dziergam chyba dość szybko i dużo... chociaż do Justyny to na pewno mi daleko;)

Wracając do tytułu - w wolnych chwilach lub chwilach dużego upału, powstała tuba z różnych bambusów, które leżały... a że nitki bambusa łączy się potwornie (jest śliski), wymyśliłam, że będzie to tuba, bo mogę schować w środku miliony wiązanych nitek:) Oczywiście dziergałam na prawej stronie, ale zamknęłam ja na lewej, bo ładniej przechodzą kolory. Druty nr 6. Oto ona:)





wtorek, 24 czerwca 2014

Bambusowy top

tak go nazywam, chociaż włóczka to skład w 70% bawełna, 30% bambus. Ale tak jakoś powstawał na fali bambusowej Alize - oni mieli 100% grubszy bambus, z którego zdążyły powstać 2 koszulki dziecięce.... a potem okazało się, że już go nie produkują. Owszem, ale ten cieńszy lace.... jednak dziubanie koszulki na drutach 4 a 2,5 to jest różnica czasowa ogromna:))) Tak więc 2 grubsze pierwsze:
Malutka Dorotka:))) Docelowo koszulka poleciała do Pewnego Chłopca:)

JJ'owa koszulka noszona na obydwie strony:)
Więcej zdjęć JJ'a w koszulce KLIK, warto! ;)
W drugim przypadku byłam mądrzejsza i nie pakowałam się w paseczki i łączenie/chowanie nitek. Bowiem bambus jest śliską, rozdwajającą się nitką i w takiej sytuacji jakiekolwiek łączenia były dla mnie masakrą estetyczną, bo ileś tam tych "zamocowań" musiało być...

W tym samym mniej więcej czasie powstał topik, bo jednak dzierganie z bambusa jest bardzo przyjemne! Ale na topik kupiłam włóczkę dostępną u siebie w Czechach... a tutaj w wielkim wyborze kolorów produkuje się tę oto mieszankę - bawełna 70% i bambus 30%... jeśli chodzi i miękkość i delikatność to jest bardzo podobna do tego Alize (grubość ta sama, ale motki 50gr co oznacza większą ilość łączeń w trakcie robótki, szczególnie dorosłej, niż ze 100gr motka). Co myślę o takiej mieszance? Jest cięższa, ale wydaje mi się, że może być stabilniejsza jeśli chodzi o rozciąganie (chociaż ja przy tych Alize nie widziałam jakichś nadmiernych rozciągliwości, może dobór mniejszych drutów zapobiegł temu?) Więc powstał topik.... ale przeleżał w szafie..... dlaczego? Wtedy jeszcze nie miałam manekina, topik powstał na rozmiar mniejszy, niż noszę ja (bardzo chciałam wypróbować wzór z jakiejś Sandry czy Sabriny....), i okazało się, że podkrój pod pachami zrobiłam zbyt mały (wydawało mi się, że te ramiączka ciągnę i ciągnę, a i tak było za mało....). Więc topik jako całość-ufok, wpadł do szafy.... W tym roku jedna z mam zamówiła koszulkę ala JJ'ową (powstała z lace wersji Alize, niestety nie mam zdjęcia) i wtedy przypomniałam sobie o topiku.... poświęciłam się w końcu i 2 wieczory na naprawę dziur pod pachami, wyprałam, wyczekałam 3 dni (niestety, bambus a już w połączeniu z bawełną to jest materiał gąbka, schnie potem 3 dni w letnim okresie, w deszczowe dni chyba by prędzej zgniło;), zarzuciłam na manekina i .... voila! Akurat w połączeniu z malinową tubą z suri alpaki ggh. O ile dobrze pamiętam dane, to topik robiłam na drutach nr 4. włóczka Hawai Toptex bodajże 5x 50gr/110m, dziury wykończone szydełkiem dla pewności i estetyki;) Topik jest rozmiarów 40-42 (w biuście manekin ma około 100cm), ale wydaje mi się, że i rozmiar 44 będzie czuł się w nim dobrze, 40 to taka biuściasta;) Tak mi się wydaje, kiedyś nosiłam takie właśnie rozmiary.... Długość około 54-56cm. I jest wolny, jakby ktoś chciał przypadkiem;)



środa, 15 sierpnia 2012

Stare w nowym

Nie zdążyłam sfotografować chusty dla mamy, Gail, grafitowa, wyszła śliczna i wielka... delikatna... dobrze, że mam jeszcze pewne zasoby tej wełny (w innych kolorach)... Po powrocie "na szybko" powstała koszulka z Bamboo Alize, taka ni to dla chłopaka, ni to dla dziewczyny. Wykończenia z Lino Alize. Lubię robić z bambusa, efekt dotykowy jest boski! jest jeden defekt - jak dla mnie bambus jest dość śliski, trudny do ujarzmienia jeśli chodzi o jakieś kombinacje typu dołączanie nitek itepe, bardzo łatwo o rozciągnięcie oczek i niechlujny potem wygląd, także trzeba się porządnie namyśleć co i jak zrobić, aby uniknąć takich miejsc wpadkowych. Prostota wzoru wskazana, bogata kolorystyka i przede wszystkim miękkość bambusa wynagrodzą brak zawijasów:))




Tymczasem na druty wrzuciłam chustę/szal Maluka w kolorze różowo-fuksjowo-fioletowym Delighta Dropsowego oraz - a jakże, 2 roboty na raz:)- ponczo z wielbłądziej alpaki Indiecity.... tylko proszę mi nie wykupić, bo potrzebuję jeszcze 2 motków! A używałam juz tej alpaki do chusty Ginkgo... cudna ta alpaka... nowa odsłona:



Ostatnio wkręcam się coraz bardziej w dziecięce klimaty, tak się składa... toteż nowe fotki dziecięcych wytworów:
czapeczki bawełniane z Dropsowego Muskatu - świetna wg mnie bawełna... korzystałam z przepisu, który podała JustMe tutaj , turkusowa to już moja wariacja na temat:)





Cieplejsza propozycja uniwersalna... tzw czapka menelska wg wujka Jasiuta:) Myślę, podskórnie czuję, że menelska zawita na dobre w kolekcji jesień/zima 2012/2013... jest przeurocza, nieprawdaż??? :DDD



I jeszcze na koniec odsłona czegoś, co już było, ale lekko podrasowałam fotki (dorobiłam czapkę z motywem Ginkgo do poncza):













Mam kilka nowych pomysłów na wyrobienie zasobów komodowych, ale na razie będzie chusta, ponczo, koszulka bambusowa i kangurek.... a potem - Boże Narodzenie:D hehe.... nieee.... galanteria jesienno-zimowa dziecięca i dorosła głównie chodzi mi po głowie......  to idę dziergać:) Zostawiam Was z Hanią dziś w roli głównej.....