Wełny

piątek, 24 lutego 2012

Farbowanie zgodne z założeniem

uff.... mam co chciałam, po raz pierwszy:) Założenie było: grafit, ale taki jakby z granatem:) Do gara tym razem poszły wszelakie zlewki z próbek - czarny, 2 rodzaje niebieskiego i odrobina czerwonego się zaplątała..... efekt nie do odtworzenia:D acha, to nie jest niebieski poprawiany z poprzedniego wpisu, to nowe farbowanie...
Proszę, suszy się ...

No i dalej.... wygląda to tak:


Dziękuję za cierpliwość:)) uwagi, pochwały...... obiecuję uczyć się poprzez działanie wciąż i nieustannie:) Idę teraz wyszorować wannę i do drutów.......

8 komentarze:

JustMe pisze...

Wow! Czyli jednak nie ma to jak włóczka własnej roboty...
Ech, a u nas w stacjonarnych pasmanteriach głownie akryle niskich lotów.
Pozdrawiam

Karolina pisze...

Magda, świetne efekty!! Chyba się zdecyduję na ten niebieski... tylko tak się zastanawiam czy sam niebieski, czy 2 niebieskie i ukradnę Ci jeden pomarańcz??? :)

magda pisze...

JustMe - od czego masz internet?? :D

JustMe pisze...

I co lepsze włóczki właśnie przez net kupuję :) Jednakże ich nie dotknę, nie oglądnę, tylko tak na oko trza brać ;).

Twoja farbowanka świetna - tak jak napisałam powyżej - te lepsze włóczki tylko na necie ;)

BogaczKa pisze...

Świetnie wyszły te kolory :)))
I zestawienie z pomarańczem- bursztynem też rewelacyjne!

fanaberia w normandii pisze...

Bardzo ładne farbowanie. Ogromnie podoba mi się,że barwy nie tworza pasków :)

Do barwnych inspiracji polecam poza albumami z malarstwem, albumy o dobrze kolorów dla " wnętrzarzy". Jak byłam w Czechach były przecenione,bo to dawne wydania.

agus2003 pisze...

Madziu, rewelka!!! A pomarańcz bardzo fajnie na próbce wygląda:)

Kahlan84 pisze...

Ja powoli kombinuję coby się za farbowanie muliny może zabrać, bo i dobre garnki mam i parowar, bo to różnie słyszałam, że się robi. Jedynie barwników brak, ale od czego jest allegro? :) Może się skuszę. Na razie przerwa mała w jajach - czekam na wynik niedzielnej sprzedaży i wróciłam do metryczki z misiem dla M. Skończył rok, a metryki brak, ale już w porównaniu ze zdjęciem ostatnim miś prawie cały jest :)
Z tego wszystkiego prawie zapomniałam napisać, że T. rzeczywiście by polubił ten kolor :D Pozdrawiamy